Interpelacja nr
do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Premierze!
Wiele Państw na świecie w tym również Polskę dopadł kryzys, kraje Unii Europejskiej bankrutują. Skutki kryzysu mogą być odczuwalne przez wiele lat. Wskazane jest, aby w budżecie Państwa wprowadzić oszczędności , ale nie oszczędności które dotykają kilka milionów najbiedniejszych, a oszczędności zacząć od podległych Panu resortów. Panie Premierze gorąco namawia Pan Polaków do zaciskania pasa, a powinien Pan zacząć od siebie.
W swoim expose jedynym lekarstwem na obniżenie długu, jaki pan zaproponował na najbliższe cztery lata, jest likwidacja ulgi internetowej i innych ulg, zwiększenie opodatkowania rolników, zwiększenie opodatkowanie księży oraz wydłużenie pracy kobiet. W ten sposób ani znacząco nie obniżymy długu, ani nie staniemy się krajem nowoczesnym.
Nasz kraj musi przygotować się na skutki światowego i europejskiego kryzysu. W tych trudnych czasach nie będziemy mogli liczyć na nikogo innego - tylko na siebie.
Za Pana kadencji zatrudniono 100 tysięcy nowych urzędników w administracji rządowej . Czy to sposób na walkę z bezrobociem? Młode osoby po studiach nie mają pracy , muszą wyjeżdżać z kraju. Zamyka się szkoły, likwiduje stocznie , podwyższa się podatki i akcyzę, ceny idą w górę , żywność idzie w górę , emerytury pomostowe są zabierane, zapaść na polskiej wsi jest ogromna.
Mając na uwadze powyższe, proszę Pana Premiera o udzielenie mi odpowiedzi na następujące pytania :
1. Jakie oszczędności są planowe w podległych Panu resortach?
2. Ile przybyło nowych etatów w ministerstwach w okresie od 2007 roku?
3. Czy rząd podejmie kroki, jeśli tak, to jakie, aby podjąć rzeczywiste działania oszczędnościowe w administracji?
Z poważaniem
Beata Kempa