Media

Wywiad poseł Beaty Kempy dla Onet.pl

Jacek Nizinkiewicz: Czy zbaraniała i zdziczała pani po wyjeździe do stolicy?

Beata Kempa: Wypowiedź Adama Hofmana dotyczyła tylko posłów PSL, reszta społeczeństwa przenoszącego się ze wsi do miast jest bez zarzutu (śmiech).

Zgadza się pani z partyjnym kolegą, że chłopom w Warszawie odbija?

Posłowie PSL oderwali się od rzeczywistości i od swojego elektoratu po przyjeździe ze wsi do Warszawy. Partia ludowców zapomniała o wsi i rolnikach, których miała reprezentować.

A konkretniej?

PSL nie reprezentuje dzisiaj rolników, co pokazują chociażby ostatnie głosowania PSL. Partia Waldemara Pawlaka mówi o wartościach chrześcijańskich, ale zapomina o nich po przyjeździe do stolicy zasiadając na Wiejskiej. Więc refleksja posła Hofmana jest słuszna. Na spotkaniach z wyborcami w PSL-owskiej części województwa świętokrzyskiego zwracam uwagę na chociażby przypadek, kiedy partia Pawlaka głosowała za przyjęciem bardzo szkodliwej nowelizacji o przeciwdziałaniu narkomanii. Część PSL-u głosowało za ustawą, która jest groźna dla naszych dzieci, bowiem legalizuje ona niewielką ilość narkotyków, dzięki czemu dilerzy pierwszą działkę dają za darmo, a później zaczyna się już uzależnienie lub sprzedaż na szerszą skalę pod hasłem: "macie na własny użytek, sprzedawajcie, jak was złapią, to i tak nic wam nie zrobią". Szkoda, że PSL nie poszedł po rozum do głowy, bo to, że politycy PO wykazali się brakiem refleksji wcale mnie nie zaskoczyło. Taka sama sytuacja dotyczy ustawy o prawie prywatnym międzynarodowym gdzie wprowadza się tylną furtką możliwość "uznawania" małżeństw homoseksualnych zawartych zagranicą. Również działalność Ministra Rolnictwa pokazuje, że PSL nie broni interesu polskich rolników. Uświadamiamy wyborców wiejskich, że to PiS zabiega o ich interesy, a nie partia Pawlaka, która jest tylko przystawką PO.

- Przecież to Sawicki doprowadził do zawarcia w deklaracji kończącej czas prezydencji węgierskiej zapisu mówiącego, że Unia Europejska będzie stopniowo odchodziła od wyliczeń dopłat. A poziom dopłat dla Polski przyznawany od hektara - który wziął się ze statystycznych wyliczeń plonów na zachodzie i wschodzie Europy, poziomu życia i kosztów produkcji - mieści nas po środku unijnej skali. Natomiast jeśli chodzi o dopłaty do inwestycji i modernizacji, które w całości idą na rozwój naszego rolnictwa, Polska jest liderem UE, dostając najwięcej ze wszystkich państw, bo aż 120 euro na hektar. Więc chyba aż tak źle nie jest, mimo że zgadzam się, że wieś – zwłaszcza małe gospodarstwa - nie rozwija się zbyt szybko, a rządzący – wszystkie dotychczasowe rządy - pozostawiają często drobnych rolników samym sobie. Nie wspominając już o dramatach jakie wciąż przeżywają popegeerowskie wsie.

Dlaczego polski rolnik wciąż ma być w UE traktowany gorzej od rolnika niemieckiego, czy brytyjskiego? Dlaczego polski rząd się na to zgadza? Dlaczego PSL zgadza się na GMO, zamiast dbać o gospodarstwa rodzinne i ekologiczne? Polska jest fenomenem w UE jeśli chodzi o rodzinne gospodarstwa ze zdrową żywnością. Dzięki takim gospodarstwom, o które rząd powinien dbać w szczególności, polska wieś mogłaby się bogacić. PiS chce, żeby polska się bogaciła i dbamy o interes polskich rolników, a rząd PO-PSL dba o interes UE zapominając o rodzimej wsi. Na to moja partia nigdy się nie zgodzi. Jestem również porażona osadzaniem się PSL-u na różnego rodzaju urzędach. Odnoszę wrażenie, że w świętokrzyskim, gdzie od lutego działam, jest tak, że jak się nie jest związanym z PSL-em, to nie będzie się miało pracy w swoim powiecie. Stołek jest najważniejszy. Będę o tym szerzej mówić w kampanii wyborczej. Koalicja PO-PSL przerasta komunistów w rozdawnictwie urzędów dla swoich. Jestem tym zbulwersowana. Za rządów PO-PSL nie doczekamy się fachowców na urzędach, ale znajomych. A PSL pamięta o swoim elektoracie tylko w czasie dożynek, a gdyby nie zaniedbania koalicji PO-PSL, moglibyśmy być "Eldoradem" w UE.

Jak Polska może być "Eldoradem" w UE dzięki PiS?

Tylko PiS reprezentuje dzisiaj rolników. Prezes Jarosław Kaczyński zabiega o wyrównanie dopłat. Wystarczy przytoczyć list wysłany do Szefa Komisji Europejskiej w tej sprawie. Proszę porównać wyniki naszych rządów z dwóch lat z czteroletnimi rządami PO-PSL. PiS swoimi dokonaniami w temacie rolnictwa bije PO na głowę. Dane statystyczne mówią same za siebie.

Chyba Samoobrona, bo to Andrzej Lepper stał na czele ministerstwa rolnictwa.

To Jarosław Kaczyński był premierem i dzięki decyzjom jego rządu osiągaliśmy rewelacyjne wyniki również w rolnictwie.

Elektorat Samoobrony zagłosuje dzisiaj na PiS?

Myślę, że tak. Elektorat Samoobrony głosował na PiS już w 2007 r. Wyborcy Samoobrony i PSL oddadzą w tych wyborach głos na PiS, bo tylko partia Jarosława Kaczyńskiego godnie reprezentuje polską wieś. Tym razem PSL nie wejdzie do Sejmu i prześlizgnie się nad progiem wyborczym. PO nie dba o małe miejscowości i wieś, bo skupia się tylko na metropoliach. PiS jest za zrównoważonym rozwojem i równym wsparciem dla metropolii, miast, miasteczek i wsi. PO i PSL już dawno zapomnieli o polskiej wsi.

Celowo PiS stara się odebrać głosy PSL-owi, zabierając kilka punktów poparcia i nie dopuszczając do wejścia partii Waldemara Pawlaka do Sejmu?

Wypowiedź Adama Hofmana była przypadkowym, a nie zaplanowanym uderzeniem w PSL. Ale obserwujemy dzięki słowom mojego partyjnego kolegi ciekawą dyskusję o polskim rolnictwie i realnej reprezentacji polskiej wsi. PO straci koalicjanta, bo PSL zdradził polską wieś. Partia Pawlaka tym razem nie znajdzie się w parlamencie. Czas zacząć merytoryczną dyskusję również o polskim rolnictwie. Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się na wyborczą paplaninę koalicji PO-PSL.

I dlatego PiS unika debat?

Zapraszaliśmy premiera Tuska i jego ministrów na merytoryczne debaty do centrum programowego PiS.

Na "przesłuchania" do "partyjnych kazamatów", jak skomentował PiS-owsie zaproszenie premier.

I sam pan widzi, że to Tusk się boi debaty.

Nie zgadza się na narzucane warunki i miejsce debaty w siedzibie PiS. Premier twierdzi, że jest gotowy do debaty z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Dlaczego PiS nie zgadza się na debaty na neutralnym gruncie?

Premier z debatami wyskoczył jak Filip z konopi, chcąc przykryć realne problemy w Polsce i rzucić chodliwy temat mediom. Tusk może debatować z Mirem, Zbychem i Rychem, a debatę prowadzić może Mirosław Sekuła. Niech Tusk nie cykorzy i przyjdzie na luzie do centrum programowego PiS ze swoimi ministrami na merytoryczną debatę. Czekamy. Mamy dobrą kawę. Tusk i jego ministrowie wzywani na debaty w Sejmie - jak chociażby ostatnie z Rostowskim i Grabarczykiem - nie odpowiedzieli na żadne poważne pytania. Jedyne czego dowiedzieliśmy się od Tuska, Rostowskiego i Grabarczyka, to że za całe zło w Polsce i na tym świecie odpowiada PiS. Typowa PO-owska propaganda. Niech Tusk uderzy się we własne piersi i zobaczy, ile teraz kosztuje kilogram jabłek i litr benzyny. Debata Tuska z Kaczyńskim mogłaby być przykra dla premiera. Zmiażdżymy Tuska w rozmowie z Polakami. Przez cztery lata próbowaliśmy debatować z premierem i rządem PO-PSL i niczego się nie dowiedzieliśmy. Jarosław Kaczyński nie boi się debat. To Tusk dezerteruje, bojąc się naszych fachowców. PiS nie będzie tańczył jak mu Tusk zagra. Może jakaś debata się odbędzie, to zależy od sztabów, ale to nie debaty w kampanii są najważniejsze.

A dlaczego PiS na swoich "listach wstydu" - jak mówi o waszych listach wyborczych PO - wystawia byłych prokuratorów, szefów i członków służb z czasów rządów koalicji PiS-Samoobrona-LPR, czy osoby, które mają kłopot z prawem jak: posłów, których pamiętamy z wyprawy na Cyprze – Karola Karskiego i Łukasza Zbonikowskiego, czy posła Tomasza Górskiego, który jest oskarżany o wielokrotne przekraczanie limitu wydatków na kampanię wyborczą?

Niech PO uważa z tymi absurdalnymi oskarżeniami i spojrzy na własne listy. Wspomnę tylko o Konstantym Miodowiczu, byłym szefie służb, który zasiada dziś w Sejmie z listy PO. Pytam: w czym gorsi są szeregowi funkcjonariusze od szefa? Jeżeli może kandydować były Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny za rządów PO, to dlaczego nie może szeregowy prokurator w stanie spoczynku? Osoby, które kandydują do Sejmu lub Senatu z list PiS mają bierne i czynne prawo wyborcze. O naruszeniu prawa i dobrych obyczajów nie ma i nie może być ze strony PiS mowy. Przypominam Platformie o podstawowych warunkach demokracji. PO pogubiła się w kampanii, znowu wraca do retoryki nienawiści i chce zwarcia z PiS. To już na Prawo i Sprawiedliwość i Polaków nie działa. Apelujemy o rzeczową rozmowę np. o gospodarce, o tym jak pomóc ludziom przetrwać kryzys, zapewnić pracę i spokojną spłatę kredytów.

Jakie są pani zarzuty względem list PO?

Moim ogólnym zarzutem względem PO jest nie rozliczenie się Platformy z "afery hazardowej". Chciałabym poznać bilingi telefonów Grzegorza Schetyny (tych związanych z okresem badanym przez komisję śledczą) i wtedy dowiedzielibyśmy się, co dalej ze startem Schetyny. Mam też wiele zastrzeżeń względem premiera Tuska odnośnie profesjonalizmu w podejmowaniu decyzji w sprawie podległych mu służb. Dlaczego ucieka w immunitet minister Arabski? W PO widoczne jest zagubienie i strach przed przegraną.

- Ile procent poparcia społecznego dzieli dzisiaj realnie PiS od PO?

Beata Kempa: Idziemy z PO łeb w łeb. Nie interesuję się sondażami poparcia publikowanymi w mediach, może oprócz sondaży w mediach lokalnych, które nieraz pokrywały się z rzeczywistym wynikiem.

- Czy zgadza się Pani ze stwierdzeniem, że PiS może tych wyborów nie wygrać, ale jednak może rządzić dzięki np. poparciu lewicy czy PSL-u?

- Odchodzę od wszelkich spekulacji "co po". Myślę, że PSL nie wejdzie tym razem do Sejmu, a PiS odsunie PO od władzy. Boję się decyzji, jakie mogą podjąć panowie z PO zaraz po wyborach.

- Jakich decyzji PO boi się pani?

- Boję się prywatyzacji lasów państwowych. Boję się kolejnych decyzji w służbie zdrowia, przez które ci, których nie stać na prywatne leczenie, będą umierać. Boję się podniesienia podatków, wyprzedaży majątku, utraty kontroli nad surowcami. Boję się, że coraz więcej będziemy płacić za dobre samopoczucie PO. A to tylko wierzchołek góry lodowej, z którą może zderzyć się okręt pod nazwą Polska. Boję się, że po kolejnej kadencji rządów PO będzie już tylko potop.

- W kolejnej kadencji PO zapowiada złożenie wniosku o postawienie przed Trybunał Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Ma Pani obawy, że liderzy PiS poniosą odpowiedzialność prawną?

- PO to specjaliści od prymitywnych awantur. Nawet pan minister Andrzej Czuma stwierdził, że nie ma dowodów, więc bata nie ukręci. Odnoszę wrażenie, że Platforma kazała Czumie ukręcić bat na PiS, ale nie było z czego. Nie ma dowodów, ani powodów, żeby oskarżyć rządy PiS, więc PO posłużyła się swoimi aparatczykami, którzy zrobią wszystko, żeby poprzeć nawet najbardziej absurdalne tezy, które być może wymyśliło sobie biuro propagandy PO. To kolejna zagrywka poniżej pasa PO w obecnej kampanii wyborczej. Byle się przykleiło, byle bardziej bolało. Ile trzeba mieć w sercu nienawiści, żeby posługiwać się takimi metodami. To już najwyższa pora, żeby Tusk i spółka się uspokoili, zorganizowali sobie kartony i rozpoczęli wielkie pakowanie.

- Po "odstrzeleniu" przez posła Hofmana PSL-u, PiS chyba nie ma dzisiaj zdolności koalicyjnej?

- PiS chce rządzić samodzielnie i wziąć za swoje decyzje pełną odpowiedzialność. W wyborach dojdzie do starcia dwóch gigantów: PiS i PO. Takie partie jak PSL, PJN nie wejdą do parlamentu, a SLD za wiele kardynalnych błędów dostanie nauczkę, którą może być fatalny wynik w wyborach.

- Jak PiS chce odsunąć od władzy PO?

- Za rządów PO jest gorzej niż za komuny. Platforma w mojej ocenie to PZPR po liftingu. Tusk z kolegami zwijają demokrację i nie dopuszczają do zdania tych, którzy mogą myśleć inaczej. PO histerycznie reaguje na krytykę, a w Sejmie to aż podskakują ze złości w fotelach, kiedy wytyka się im błędy. Dobrym przykładem jest pan Niesiołowski, który dosłownie "odlatuje", kiedy krytykuje się jego partię. Wystarczy celnie punktować rząd PO-PSL i jednocześnie prezentować nasze propozycje zmian, żeby odsunąć go do władzy. Wszyscy mamy w pamięci, co prezydent miasta z PO zrobiła z kupcami w Warszawie, pamiętamy zamykanie stadionów i brutalne zatrzymania kibiców. Za co rządzący chcą postawić liderów PiS przed Trybunał Stanu? Za krytykę! Analogie z komuną i PZPR-em same się mnożą. Wystarczy przeczytać expose Tuska - lepszej rozrywki nie ma. Będziemy przypominać obietnice Tuska z expose. Dziś premier ma problem ze wskazaniem spełnionych obietnic i dlatego się irytuje. No cóż, jaki pan, taki kram.

- Rząd jest innego zdania, chwaląc się takimi dokonaniami , jak wyeliminowanie barier prawnych i proceduralnych blokujących szybki rozwój infrastruktury, przyspieszenie budowy autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic, zbudowanie najlepszych z możliwych okoliczności dla wzrostu gospodarczego, zmniejszenie deficytu budżetowego w 2008 roku w większym stopniu, niż planował to poprzedni rząd, dobra organizacja EURO 2012. Jest tego dużo więcej.

- W te bajki to już nikt poważny chyba nie wierzy. Tusk robi PR-owską zasłonę dymną z "michałków", a dług publiczny wciąż rośnie i Polska nie jest przygotowana na nadchodzący kryzys. "Samochwała w kącie stała", ale trzeba mieć się jeszcze czym pochwalić. No chyba że gigantycznym bałaganem, aferami widmo, wyższymi podatkami, menagerami w sądach itd., itd. A co do tej dobrej organizacji EURO 2012 to jest ona wprost proporcjonalna do dobrego samopoczucia premiera. Na przejazd kibiców pomiędzy miastami organizatorami rozgrywek proponuję Grabarczykowi podstawić woły. Bo wszystko, za co odpowiada, jest w fatalnym stanie.

- Nie widzi pani, że Polska jest w budowie?

- Polska jest w demontażu, a nie w budowie. Gdyby PO nie obrażała się na PiS, to dzisiaj odcinaliby kupony od naszych projektów, których sami nie potrafili napisać i zrealizować. PiS przygotował plan dróg pod Euro 2012, duże projekty przeciw powodziowe ś.p. minister Grażyny Gęsickiej, ale Platforma wykreśliła m.in. przygotowane przez PiS projekty i dzisiaj mamy zakorkowane, dziurawe drogi i nieumiejętność poradzenia sobie z powodziami przez ten rząd. Z nienawiści do Prawa i Sprawiedliwości PO odmroziła sobie uszy. 

- Jarosław Kaczyński dzisiejszym wywiadem w Polsacie i TVP chce przykryć debatę o zdrowiu w TVN24?

- Specjalistami od przykrywania jest PO. Nieprzychylne media nie pozwolą nam przykryć czegokolwiek.

- Janusz Korwin-Mikke i Marek Jurek nie zarejestrowali swoich komitetów. Jak PiS chce przejąć ich wyborców?

- Elektorat Marka Jurka jest bardzo wierny i ugruntowany na solidnych wartościach. Mam nadzieję, że oferta PiS będzie bliska wyborcom Marka Jurka i będziemy mogli liczyć na głosy poparcia wyborców Prawicy Rzeczpospolitej. "Jurkowcy" już przychodzą na spotkania PiS. Również elektorat Janusza Korwina-Mikke może znaleźć dużo dla siebie, jeśli zapozna się z programem Prawa i Sprawiedliwości. Wszak polityka prorodzinna i obniżanie podatków to nasza domena. Rzekomo liberalna PO nie ułatwiła życia przedsiębiorcom, podwyższyła podatek VAT a sprawy rodziny znajdują się u niej na ostatnim miejscu, np. ograniczenie pomocy w ramach programu "Rodzina na swoim".

- Podobnie jak Grzegorz Napieralski będzie Pani angażowała w kampanię rodzinę? Politycy PiS będą pokazywać się ze swoimi dziećmi, małżonkami, matkami, kotami itd. ?

- Akcja Napieralskiego była słaba, sztuczna i marnie wyreżyserowana. Mógł pójść do sklepu z żoną i dyskutować o cenie zeszytów. Na pewno byłoby to lepiej przyjęte. Szkoda jego przestraszonych córeczek. Kiedy moje dzieci były małe, ja nie zajmowałam się dużą, niezwykle absorbującą polityką, ale poświęcałam się ich wychowaniu. Czy politykom się podoba, czy nie, nasze rodziny są siłą rzeczy zamieszane w politykę. Ja nie wprowadzam swojego dziecka na salony, jak napisał jeden z tabloidów. Moje dzieci nie angażują się w politykę i ja też nie zamierzam tego robić. Wspieramy się, ale nie będę wykorzystywać rodziny w kampanii.

- Sprawa Smoleńska wróci w kampanii wyborczej?

- Wróciłam z drugiego pogrzebu ś.p. Zbigniewa Wassermanna po ekshumacji i mam refleksję, że rząd Tuska pokpił wyjaśnienie sprawy katastrofy smoleńskiej. Zbigniew Wassermann był człowiekiem uczciwym, mówił zawsze prawdę i bolejemy, że dzisiaj nie możemy poznać prawdy na temat jego śmierci i 96 ofiar z panem prezydentem na czele.

- Raport Millera nie zamknął tematu wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej? PiS i zespół Antoniego Macierewicza będzie mówił w kampanii o Smoleńsku?

- Na pewno w okresie kampanii temat Smoleńska będzie wracał w pytaniach wyborców. Co jest z protokołami sekcji? Co jest z naszym wrakiem? Co jest z naszymi czarnymi skrzynkami? Dlaczego rząd pozwala nami gardzić Rosjanom? Jeśli Smoleńsk nie zostanie wyjaśniony, to będzie wracał tak jak Katyń w sercach, umysłach i na ustach Polaków, którzy są patriotami. Odnoszę wrażenie, że propaganda chce wdrukować w umysły Polaków to, że są zmęczeni tym tematem. A przecież Polacy wciąż pytają. Doszło do ekshumacji ministra Wassermanna i mogą być kolejne, bo rząd Polski pozwolił na odesłanie ciał w zaplombowanych trumnach. Bo polski rząd o nich nie zadbał. Rodziny nie widziały swoich bliskich i nie miały pewności, kto jest w środku. Mszczą się błędy, na które pozwoliła strona polska. Myślę, że ekshumacji może być więcej. Nie ma spotkania, na którym wyborcy nie pytaliby mnie, czy moich kolegów z PiS o Smoleńsk. My odpowiadamy, że polską racją stanu jest wyjaśnienie przyczyn i wyciągnięcie wniosków.

- A sprawa śmierci Andrzeja Leppera zostanie wyjaśniona?

- Sprawę wyjaśnia prokuratura. Poczekajmy na wyniki śledztwa. Na pewno jest to przykry przypadek.

- Pewnie czytała pani "Gazetę Polską", która napisała, że Lech Kaczyński był inwigilowany …

- Po przeczytaniu tego artykułu byłam zbulwersowana. Donald Tusk powinien wyjaśnić sprawę inwigilowania ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Premier odpowiada za służby. W expose Donald Tusk oznajmił, że nie będzie miał ministra koordynatora ds. specsłużb i że to on będzie za nie odpowiadał. Okazuje się, że premier nie panuje nad służbami i jeśli potwierdzą się doniesienia "Gazety Polskiej", to pod nosem Tuska powstała większa afera od "afery Watergate". To byłaby polska "afera Watergate". To skandal. Żądam wyjaśnień!

- Wracając do tematu debat, czy odradzałaby Pani prezesowi PiS debatowania z premierem?

- Premier może debatować z Mirem, Zbychem i Rychem, a moderatorem niech będzie Sekuła. To wszystko co mam do powiedzenia w sprawie debat.

- A nowe show w TVP z udziałem Nergala, który został uniewinniony od oskarżeń o znieważenie uczuć religijnych, drąc na koncercie Biblię, nazywając ją "księgą kłamstw", będzie pani oglądać?

- Nie mam czasu na oglądanie telewizji. Nie komentuję wyroków sądów, ale nie podoba mi się obrażanie uczuć religijnych. I z tym wyrokiem, jako osoba wierząca, głęboko się nie zgadzam. Wyrok jest nieprawomocny, więc wszystko może się zmienić. Nie słucham muzyki Nergala. Życzę zdrowia Nergalowi i mam nadzieję, że nie będzie budował swojej popularności w oparciu o obrażanie uczuć innych. Szanujmy się. Tylko tyle i aż tyle.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał:  Jacek Nizinkiewicz

 



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Beata Kempa o przyjęciu w Kilecach - ,,W ciągu jednej doby odebrałam 721 syganłów popracia od społeczności kieleckiej"
 

- źródło: wPolityce.pl

Robert Mazurek: Jak panią przyjęto w Kielcach?

Beata Kempa: Znakomicie! W ciągu jednej doby odebrałam 721 sygnałów poparcia od społeczności kieleckiej.

Robert Mazurek: Jak pani odbiera sygnały?

Beata Kempa: E-maile, telefony, ludzie spotykani na ulicach Kielc. To bardzo pokrzepiające.

Robert Mazurek: Uff, już się niepokoiłem, bo 721 sygnałów to więcej niż platforma cyfrowa.

Beata Kempa: Policzyliśmy je z asystentką i tyle ich było. Chwalono decyzję Komitetu Politycznego, chwalono moją osobę, cieszono się, że ktoś zrobi porządek i zaangażuje się w sprawy świętokrzyskie. To było bardzo szerokie poparcie.

Robert Mazurek: Lud panią kocha.

Beata Kempa: Ludzie do mnie podchodzili w katedrze, a to był akurat 10 lutego, czyli kolejna miesięcznica tragedii smoleńskiej, gratulowali mi. W ogóle przyjęcie w Kielcach przerosło moje najśmielsze oczekiwanie i byłam zaskoczona.



 

Polecane strony